środa, 1 stycznia 2014

Pasztet pieczony



Po świątecznej przerwie przyszedł czas by pożegnać stary
a przywitać nowy kolejny rok. Przy tej okazji zawsze gotuję barszcz czerwony.Pasztet o którym chcę napisać dzisiaj na blogu powstał zupełnie z przypadku. Nigdy wcześniej nie piekłam pasztetu bo oznaczało to dla mnie zbyt dużo zachodu:) Jednak kiedy pozostało mi z ugotowanego rosołu mięso z indyka oraz warzywa pomyślałam, że  tym razem zmielę wszystko i zobaczymy coż z tego wyjdzie. Wyszło pysznie dlatego przepis znalazł się
na blogu.

Potrzebujemy:

* 2 nogi z indyka ( z ugotowanego rosołu)
* 4 marchewki ugotowane
* kawałek selera ugotowanego
* 1 pietruszka ugotowana
* 1 mała cebula (surowa)
* kawałek boczku wędzonego parzonego ( ugotowanego w barszczu)
* 2 buraki ( z ugotowanego barszczu)
* 2 jaja całe
* sól, pieprz do smaku
* gałka muszkatołowa około 1/3 łyżeczki

Mięso z rosołu obieramy, pozostałe składniki razem z mięsem mielimy w maszynce do mięsa na średnich oczkach.
Dodajemy 2 jaja i przyprawy. wykładamy do foremki
( keksówki około 35-40 cm wyłożonej  pergaminem i wysypanej orzechami lub sezamem
i delikatnie ugniatamy. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 200 stopni około 1 godziny. Pasztet musi wystygnąć najlepiej przez noc, choć trudno się powstrzymać tak długo od jedzenia.
Smak jest wyborny, kolor delikatnie zmieniony przez buraki, które dodają ciekawego aromatu. Polecam:)Idealny na imprezy do podania na przykład z sosem ziołowym lub czosnkowym. Idealnie nadaje się do krojenia na kanapki:)Smacznego





poniedziałek, 23 grudnia 2013

Życzenia Świąteczne

Powoli docieramy do długo wyczekiwanych dni świątecznych.
U każdego w domu pachnie już choinka, zapachy potraw świątecznych  rozchodzą się po całym domu. Moi drodzy, chciałam Wam wszystkim życzyć spokojnych , radosnych Świąt Bożego Narodzenia, abyście zasiedli całą rodziną w komplecie, przy jednym stole. Wesołych Świąt!!. 

Iza



niedziela, 8 grudnia 2013

Pierniki

Święta za pasem moi drodzy. Dookoła nas zaczyna być coraz więcej dekoracji świątecznych, można już spotkać  lampki zawieszone na zewnątrz domu. Czas zacząć piec pierniki:). U mnie co roku niezmiennie to samo ciasto( przepis tutaj). Próbowałam ostatnio innego i jakoś nie mogę się przekonać. Pierniki są idealne do malowania, zachowują swój kształt i są dość twarde. Pieką się baardzo szybko około 7 minut. Ciasto wymaga jednodniowego leżakowania, jednak warto poczekać. Moje tegoroczne wypieki częściowo już pomalowane a Wasze?








Tort dla baletnicy

Miejsce uroczystości wyjątkowe, dzień wyjątkowy, to i tort powinien być taki. Wymagał dużo pracy, cierpliwości, jednak efekt końcowy bardzo zadowalający. Dwa piętra, dwa smaki. miłego oglądania.



Tort dla miłośników windsurfingu

Kolejny torcik z serii sportowej, dla pływających na deskach windsurfingowych:)



poniedziałek, 18 listopada 2013

Ciasto pomarańczowe


Dawno nie było mnie w kuchni, nie miałam czasu na pieczenie. Wczoraj znalazłam chwilę, aby coś do kawy upiec. Długo zastanawiałam się co konkretni zrobić, ponieważ czasu mało, składników niewiele w lodówce. Akurat mąż wrócił ze sklepu z dwoma siatkami pomarańczy:)Już wiedziałam co zrobię. Do ciasta nie jest wam potrzebne aż tyle pomarańczy( mam na myśli siatkę) ale 3-4 sztuki na . Ciasto robi się szybko, i pachnie w całym domu pomarańczami:), pozostaje świeże i wilgotne przez kolejne dwa dni. 

Potrzebujemy:
* 3 jajka
* niecała szklanka cukru( około 3/4)
* 150 ml oleju
* 3-4 łyżki jogurtu naturalnego
* sok z 2 pomarańczy( jeśli nie macie można użyć z kartonika-) w sumie powinno być około 1/2 szklanki
* 2 pełne szklanki mąki pszennej
* 1 łyżeczka proszku do pieczenia
* 1 łyżeczka sody oczyszczonej
* skórka otarta z całej pomarańczy
* 30 ml likieu pomarańczowego Grand Marnier( można pominąć)


Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. Wykonanie ciasta zaczynamy od starcia skórki z pomarańczy( wcześniej należy ją sparzyć wrzątkiem). Całe jajka wbijamy do miski, dodajemy cukier, i mieszamy rózgą. Dodajemy jogurt naturalny, olej oraz likier pomarańczowy i mieszamy. Wlewamy sok z pomarańczy i dodajemy wcześniej otartą skórkę. Dodajemy pozostałe składniki czyli mąkę z proszkiem i sodą i mieszamy do połączenia składników. Przekładamy do keksówki ( u mnie około 25x15cm), i pieczemy około 45 minut, do suchego patyczka. Ciasto jest bardzo wilgotne, mocno pomarańczowe, jednak pozbawione specyficznej goryczy skórki pomarańczowej. Polecam bardzo.




niedziela, 10 listopada 2013

Torcik z pieskiem:)




Rogale "marcińskie" na każdym blogu, szaleństwo ogarnęło nie tylko wielkopolskę. U mnie dla odmiany brak czasu na pieczenie rogali, w zamian za to powstał torcik z pieskiem, dla chłopca o imieniu Kacper. Rolę pierwszoplanową odgrywała tu konkretna  rasa pieska a mianowicie Parson Russell terier.Poniżej zdjęcie na który starałam się wzorować.Zapraszam do oglądania.



źródło grafiki: wikipedia